sobota, 2 stycznia 2016

Gadżety mola książkowego: ocieplacz na kubek

No w końcu mróz! Że oszalałam? Nie, ale jak przy świętach Bożego Narodzenia z dziesięcioma stopniami na plusie miałam opisywać gadżet powstały z myślą o chłodnych dniach...?

Pamiętacie, jak zachwycałam się ogrzewaczami do rąk? Jak coś, to KLIK. Teraz mam dla Was coś jeszcze lepszego.
Ustaliliśmy już, jak przyjemnie czyta się pod kocykiem z kubkiem ciepłego napoju w ręku...( o kubkach z kolei pisałam TUTAJ). 
Ale takiemu kubkowi też jest zimno, no może i go ta herbatka rozgrzewa od wewnątrz, ale nikt nie zabroni wyglądać mu przytulnie. A oprócz tego, że owo wdzianko jara mą gadżeciarską duszę, to ma też zastosowanie praktyczne - utrzymuje temperaturę napoju - czyli ciepłe herbatka/kawka/kakałko :) zostaną ciepłe nieco dłużej.
I jest jeszcze jedna, największa zaleta tego ocieplacza. Wydziergała go moja mamusia <3
Prawda, że cudo?