poniedziałek, 17 października 2016

Woluminy - głos książki!


Przychodnie lekarskie z naciskiem na pogotowie w weekendy i święta. Poczekalnie na dworcu i przystanki, o których zdały się zapomnieć pociągi, autobusy i tramwaje (a jak już jadą, to wleką się niemiłosiernie). Poza tym bank, poczta, ZUS. W ogóle urzędy wszelkiej maści. O, i salony telefonii komórkowej.

Co łączy te miejsca? Nuda. Przestępowanie z nogi na nogę, głośne westchnięcia, zniecierpliwione chrząknięcia. Często nieszczęśliwe dzieci i zirytowani rodzice. Czyli czekanie. No ileż można? Jak długo można siedzieć w gabinecie/opłacać rachunek/wypełniać formularz/podpisywać umowę? 

Ale my wiemy, co zrobić, by nuda zniknęła, a czas czekania się skrócił. Mamy tajemną broń, którą zawsze zabieramy w wyżej wymienione miejsca. To książka! Siadamy i czytamy. I nagle, z korytarza z plastykowymi krzesełkami przenosimy się do królewskiego zamku, morskich głębin lub na odległą planetę. I bawimy się tam świetnie, dopóki ktoś nie powie, że przyszła nasza kolej. Tyle, jeśli chodzi o literaturę dziecięcą. 
Bo magia książki działa także na dorosłych. Rozwiązując kryminalną zagadkę nie masz czasu znacząco pochrząkiwać i stukać paznokciami w blat (jeszcze je sobie połamiesz, i po co ci to?) Weź książkę, poznaj zawiłe losy bohaterów, a przekonasz się, że w życiu są większe problemy niż opóźniony o 20 minut pociąg.

Książka może pokonać wszystkie negatywne emocje związane z czekaniem. Ja to wiem i zawsze w takim miejscu mam jedną dla siebie, drugą dla dzieci. I tak się zastanawiam, czy inni tego nie wiedzą, czy (jak im się tylko wydaje) nie lubią książek? A może po prostu nie lubią czytać? 

Nie ma sprawy. Ja im poczytam. My im poczytamy. Na głos. 
Długo to planowałam, działałam (z pomocą córeczek) z ukrycia, ale czas się ujawnić. Oto my. Superbohaterki - Woluminy. Prawdziwe pogromczynie nudy, eliminatorki negatywnych emocji, podróżniczki w czasie i przestrzeni. 

Piękne logo mi się marzyło. Coś z megafonem i książką. Mój pomysł  na cudne (prawda?) logo przełożyła Ewa Krefft <3  (Z Alternatywnych ;))

Gdyby książka mogła mówić, powiedziałaby, że czytać można wszędzie.  Woluminy to głos książki. Pokażemy ci, jakie to proste zabrać ze sobą książkę i czytać, czytać i jeszcze raz czytać.

Możesz się nas spodziewać w najmniej spodziewanych miejscach ;)  a tymczasem prezentujemy efekty sesji, którą wykonał dla nas Wiesław Leszczyński (Alternatywny FotoWiesiek). Prawda, że fantastyczne fotki?
































Ale jak na super bohaterki przystało. Pojawiamy się i znikamy. Nie zawsze w wyżej wymienionych miejscach. Kto wie może spotkacie nas w parku albo na placu zabaw. Albo na zakupach. I oczywiście w szkołach i przedszkolach, wszelkich instytucjach związanych z szeroko pojętą kulturą (i edukacją).



Można też nas zamówić, a co? Albo wstąpić do naszego Klubu Czytaczy, a może nawet dołączyć do grona Superbohaterów - Woluminów? Będziemy na bieżąco informować Was o swoich działaniach, a wszelkie pytania ślijcie na szufladopolka@gmail.com.





A tu już byłam/byłyśmy ;)









I jeszcze w pociągu, i przychodni, przedszkolu....

23 komentarze:

  1. Fajna sesja, fajna mama! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale piękne książkobohaterki ! wspaniała inicjatywa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy ktoś już Ci to powiedział, ale musisz wiedzieć, że jesteś genialna :)
    Świetna akcja, CUDOWNA. Trzymam kciuki za powodzenia misji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne zdjecia :D Pierwszy raz widze cos takiego zeby stac na ulicy i na glos czytac ksiazki :D Czy gdzie kolwiek indziej w publicznych miejscach, genialny pomysl :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ależ mnie zaskoczyłaś tym pomysłem. Rewelacja! Tak trzymaj, jesteś dla mnie wzorem!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!
    Ja nie wyobrażam sobie świata bez książek, co prawda najmocniej ukochałam sobie reportaże, literaturę faktu :) Codziennie w pociągu mam książkę, nie mówiąc o poczekalniach do lekarza, do którego zaaawsze czekam minimum 5h, rekord to 9 do 21 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany? Gdzie takie kolejki? Na takie dolegliwości oczywiście zalecam książkę. Do nabycia bez recepty ;) PS: Mnie natomiast czeka niebawem 10 godzin w pociągu...
      /Pozdrawiam,
      Szufladopółka

      Usuń
  7. Od zawsze uwielbiałam czytać wszędzie! Moje ulubione miejsca to pociąg i autobus, jakoś tak sprzyjała mi ta atmosfera i tak jak pisałaś, dzięki książce można się było oderwać od rzeczywistości. Nie raz książka ratowała mi życie i zdrowie psychiczne w długiej kolejce :)
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolumina jak Domina :) dobrze brzmi, logo świetne! Ja też czytam wszędzie, gdzie mogę - w tramwaju, w poczekalni, w przerwie, nawet czasami idąc chodnikiem z tramwaju do pracy, bo oderwać się nie mogę od historii. Książki są fenomenalne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj czytałem synowi w poczekalni do lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Super! Witajcie w Klubie Czytaczy. A jak reakcje otoczenia? Przysłuchiwał się ktoś ukradkiem?

      Usuń
  10. Super pomysł, ja często razem z córką czytamy tak gdzie tylko się da.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tacy super bohaterowie są potrzebni światu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bookwoman i Bookgirl! Najlepsze superbohaterki naszych czasów:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze Booklittlegirl, ale nie mogła być na sesji (musiała ratować świat gdzie indziej;) ) Przyjdzie czas, to dorzucimy i jej fotkę.

      Usuń
  13. Fantastyczny pomysł takie czytanie na głos nie tylko dzieciom ale i osobom starszym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka może być ciekawa, chociaż przyznam, że coraz mniej czytam poradników. Kiedyś wydawało mi się, że można się z nich czegoś nauczyć, teraz zaglądam do nich z ciekawości. Może to kwestia dojrzałości? :)

    OdpowiedzUsuń