wtorek, 11 sierpnia 2015

Kopernik to stary piernik

Najwyższy czas, by opisać, co robiłam w weekend tydzień temu...
Jak już wspominałam tutaj, lubimy czasem z mężem wykorzystać weekend, kiedy dłuższe wakacje nie są nam pisane. W tym roku celem naszej ekspresowej wycieczki miały być Toruń i Golub-Dobrzyń. Wypad miał odbyć się na początku lipca, nawet już wyruszyliśmy w drogę, ale nasz samochód stwierdził, że się popsuje. Dojechaliśmy wtedy do Osady Jeziornej pomiędzy Malborkiem a Tczewem, gdzie na łonie natury pozbyliśmy się negatywnych emocji. Zostaliśmy tam na noc i mieliśmy dzięki temu nieplanowane wakacje. Ale Toruń musieliśmy nadrobić.

Udało się w pierwszy weekend sierpnia. Miejsc do odwiedzenia było mnóstwo, a czasu naprawdę mało, tym bardziej, że tym razem mieliśmy tylko sobotę. A więc grunt to organizacja. Kopernik stoi sobie na samym środku starówki, więc spokojnie udało się go odwiedzić i wykonać pamiątkową fotkę.