wtorek, 27 września 2016

Wiele rzecze osób – relacja z IV Festiwalu Literatury Wielorzecze w Elblągu

To nie będzie relacja, jakich (tutaj) wiele. Nie zrobię przeglądu wydarzeń zgodnie z programem imprezy. A jednak je opiszę. Powiem jak było, choć nie zawsze - do czego się przyznaję – swoimi słowami. A jednak, wrażenia będą moje.

>>Cytaty, względnie parafrazy, są zapisane kursywą. Jeśli w tekście nie wskażę, kto jest autorem, znajdziecie go w rozpisce na końcu<<




Nie jest łatwo pisać relację z wydarzenia, którego jest się poniekąd organizatorem (przypomnę, za organizacją prawdopodobnie najlepszego festiwalu literackiego w Polsce stoi Stowarzyszenie Alternatywni, do którego jest mi dane należeć). To podobne uczucie jak recenzowanie książki kolegów po fachu, to trochę perwersja (1). A więc z odrobiną przyjemności (2).


Jak mi się coś podoba, to mam ciarki na całym ciele (3) – powiedziała Mirka Szychowiak podczas sobotnich warsztatów. W takim razie, jeśli skumuluję wędrujące po mnie dreszcze, jakie przyniosło mi Wielorzecze, musiałabym powiedzieć, że miniony weekend spędziłam w spazmach. Naprawdę ten Festiwal dobrze mi zrobił. Było cudnie. Porządna dawka literatury w dwóch odsłonach: prozy i poezji, doprawiona wystawami malarską (piękna i wzruszająca) i fotograficzną (zdjęcia z wierszami nadrukowane na szkle (!)) i wisienką na torcie w postaci koncertów. Były świetne warsztaty i interesujący wykład. Był fantastyczny turniej, a na nim aż 36 jednych wierszów (4) i jeszcze lepsi ludzie z całej Polski. O zajebistym happeningu i i najlepszym w historii panelu blogerskim nie wspomnę ;).

Że słodzę, przesadzam? Że zamiast merytorycznych spostrzeżeń same ochy, achy i stany mojej duszy? Takie prawo blogerki, bo jak wiecie blogi są bardzo emocjonalne (5) (tu cytuję samą siebie, a co). Ponadto, na swoje usprawiedliwienie powiem, że emocje dotykają nie tylko blogerów:

- Jak oglądałam Twoją wystawę Roma, to się wzruszyłam - powiedziała Anna Swoińska (poetka) do Romany Klinkosz (malarki) - Jak słuchałam Mirki - też. Chyba się starzeję (6).
I ja się z nią zgadzam. Oprócz fragmentu o starzeniu.

A że chwalę, bo nasze? I jeszcze patronatem medialnym objęłam? Cóż, w niektórych przypadkach kumoterstwo jest wyraźnie wskazane ;) (7).


Po prostu chciałam wam powiedzieć, że IV Festiwal Literatury Wielorzecze był świetny. I że ja tam byłam, grzane piwo piłam, a kto nie był ten trąba (8)  - tu parafraza niejakich Mickiewicza i Gombrowicza, możecie nie kojarzyć.

Jeśli chcecie streszczenia poszczególnych dni, odsyłam do Elbląskiej Gazety Internetowej portel.pl, która również objęła festiwal patronatem, a konkretnie do tekstów Sebastiana Malickiego TUTAJ i Anny Kaniewskiej TU i TU oraz towarzyszących im fotografii Michała Skroboszewskiego. 

Natomiast poniżej (i wyżej też) prezentuję zdjęcia z happeningu autorstwa naszego, Alternatywnego, FotoWieśka (Wiesława Leszczyńskiego), który oprócz tego, że pisze, fotografuje i gra na perkusji to jest też super-odważny. Nie zraził się, kiedy w teatrze podczas spotkania z Mirką Szychowiak jakiś pan powiedział: Niech pan już nie trzaska (9). Na szczęście FotoWiesiek trzaskał dalej i mamy świetną galerię. A wspominany pan dopiero, gdy Wiesław odszedł kawałek dalej mógł spokojnie przeszkadzać innym wyciągając cukierek z szeleszczącego papierka i bawiąc się zamkiem od torby (chyba).

Kurtyna.

PS: Zdjęć jest pewnie milion, więc Fotowiesiek je sukcesywnie zgrywa i obrabia. Happening był praktycznie na początku, więc foty są. Pozostałe też postaram się pokazać. Zgoda Wiesia jest ;)








Autorzy cytatów:

(1) - recenzowanie książki kolegów po fachu, to trochę perwersja - Wojciech Boros, jego recenzja naszej antologii "Książka pełna słów" znalazła się w kwartalniku społeczno-kulturalnym "Prowincja" te słowa padły podczas promocji czasopisma
(2)  A więc z odrobiną przyjemności - tak skomentował z kolei słowa Wojciecha Leszek Sarnowski, redaktor naczelny Prowincji
(3) - wyjaśnione w tekście
(4) 36 jednych wierszów - Dominika Lewicka - Klucznik prowadząc Turniej Jednego Wiersza
(5) - Blogi są bardzo emocjonalne - ja podczas rozmowy o blogach i literaturze z Ulą Witkowską z Pełen Zlew i Jakobe Mansztajnem z Make life harder
(6) - wyjaśnione w tekście
(7) - no nie wiem czy autor na pewno chce zostać ujawniony ;)
(8) - a może jednak kojarzycie ze szkoły
(9) - pan z tyłu


Szufladopółka objęła IV Festiwal Literatury Wielorzecze patronatem medialnym 


piątek, 23 września 2016

Gospodarze Festiwalu Literatury Wielorzecze

No i się zaczyna! Rusza IV Festiwal Literatury Wielorzecze. O gościach wydarzenia już było, najwyższa pora powiedzieć, kto ich przyjmuje.


Kolejność losowa, a dokładnie zaczerpnięta z fanpage Festiwalu, stamtąd też pochodzą opisy.

Wiesław Leszczyński

Dla Alternatywnych FotoWiesiek. Czasem trudno w to uwierzyć, ale to ON właśnie ogarnia stowarzyszeniowe imprezy fotograficznie. Nie wiem, jak radziliśmy sobie bez niego. A przyszedł na jubileuszową Elbląską Scenę Literacką w grudniu 2014 i już został. To bardzo skromny człowiek, wrażliwy na piękno i kobiet, i natury, w zdjęciach zamykający ulotne chwile. Fotografie Wiesława znalazły się już w dwóch książkach Alternatywnych, a na Festiwalu pokażemy je w formie innowacyjnej. Drukowane na szklanych taflach, dopieszczone tekstami literackimi opowiedzą to, co w świecie Wiesława zachwyca. A zachwyca wiele. Zapraszamy 24 września o godzinie 18.00 na wernisaż wystawy fotografii w Galerii Spatium Novum Biblioteki Elbląskiej.

Wiesław Leszczyński urodził się na Kaszubach, uwielbia swoje rodzinne strony, w które często powraca. Poezją zainteresował się późno. Pierwsze próby poetyckie zaczął na przełomie 2012/2013 r. Bodźcem i inspiracją do zagłębienia się mocniej w nurt poezji była poetka Barbara Elmanowska ze Świdnicy. W 2012 roku przeprowadzała doktorancką kwerendę w Muzeum Stutthof, którego Wiesław Leszczyński od 32 lat jest pracownikiem. Tam zajmuje się udostępnianiem i digitalizacją zbiorów Archiwum Ikonograficznego. Żywym debiutem, gdzie po raz pierwszy zaprezentował się przed publicznością, był Turniej Jednego Wiersza w ramach I Festiwalu Fala Poprzeczna w Gdańsku, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Salon Literacki w 2014. Następnie zadebiutował na Elbląskiej Scenie Literackiej w ramach obchodów podwójnego jubileuszu - 15. lat Elbląskiej Sceny Literackiej im. Stanisława Franczaka oraz 5. lat Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego. Po tym wydarzeniu został przyjęty do Klubu, a następnie do Stowarzyszenia „Alternatywni”. W tym roku zajął II - miejsce w Turnieju Jednego Wiersza pod hasłem „O miłości inaczej” - Elbląska Scena Literacka - AntyWalentynki, czyli czym się pisze miłość?
Kocha wiele dziedzin sztuki. Był muzykiem (perkusja), maluje i namiętnie fotografuje.



 Artur Miścicki
Czysta energia działania i myślenia. Czasami najlepiej mu po prostu nie przeszkadzać. Artur na wszystko ma swój pomysł. Potrafi w jednym zdaniu zachwycić prezeskę i ją wkurzyć do potęgi, ale w akcjach opartych na happeningu czy grze i zabawie jest nie do zastąpienia. Tradycyjnie więc Artura będzie można spotkać w pierwszy dzień Festiwalu - wszędzie 0 Biblioteka Elbląska, przestrzeń Starego Miasta i nawet może w tramwaju. 23 września od 10.00 do 14.00 odbywać się będzie gra miejska pod skrzydłami Artura, o 14.00 nasz lokalny Wojaczek otworzy wystawę Romany Klinkosz w Bibliotece Elbląskiej. Potem będzie się pokazywał w różnych okolicznościach (ale to tajemnica), by 25 września zakończyć Festiwal z Dorotą Nowak. Uff.

Artur Miścicki - urodził się w Międzyrzecu Podlaskim. Człowiek wielu zawodów - był żołnierzem, strzelcem wyborowym, dokerem, agentem ochrony, odlewnikiem, stolarzem, opera¬torem piły i w dziedzinie wykonywanej pracy nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zakochany w Żuławach, na których odnalazł ukojenie w tęsknocie za rodzinnym Podlasiem. Jest twórcą niespokojnym, poszukującym nowych form i bezpośredniego kontaktu z odbiorcą. Założyciel elbląskiego Stowarzyszenia „Alternatywni” - skupiającego literatów z całego regionu. Aktywny członek Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego, zaangażowany w działanie Elbląskiej Sceny Literackiej przy Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. W mediach nazywany „elbląskim Wojaczkiem”. Autor wieczorów literackich i satyrycznych. Niezależny krytyk muzyczny i wielki entuzjasta opery. Również bywalec festiwali i sesji jazzowych. Z prze¬konań heavy metalowiec. Prywatnie miłośnik domów podcieniowych i budownictwa drewnianego. Pasjonat wycieczek rowerowych po Żuławach - dla niego sezon trwa cały rok. Również wielki amator teatru. Swoją pasją realizuje w praktyce, grając w zespole teatralnym „Pakt Pokoleniowy” w Nowym Stawie. Aktualnie pracuje nad założeniem własnego street teatru i teatru offowego. Publikował w elbląskim „Tyglu”, sztumskiej „Prowincji” i pierwszym po wojnie zbiorze poezji autorów elbląskich - Z ograniczoną nieodpowiedzialnością – antologii Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego.




Zuzanna Gajewska (tak, to ja ;P)

Skarbnica pomysłów i entuzjazmu działania. Pożeraczka książek, recenzentka i aktywny moderator różnego rodzaju akcji czytelniczych. Szalonych i bardziej szalonych. Alternatywny specjalista od finansowania społecznościowego. I oczywiście blogerka. To właśnie ta dziedzina jej aktywności będzie tematem spotkania, które odbędzie się 25 września o 15.00 w Hotelu Elbląg - Blogosfera? Nowa jakość literatury? - Jakobe Mansztajn - Urszula Witkowska - Zuzanna Gajewska. Niezła gratka po prostu.

Zuzanna Gajewska – dziennikarka, blogerka, zawodowo związana z Centrum Spotkań Europejskich Światowid w Elblągu, gdzie pełni funkcję redaktora prowadzącego portal społecznościowy eKulturalni.pl. Pod koniec roku 2013 ukazała się jej debiutancka powieść pt. „Potomkowie pierwszej czarownicy”. Tekst ten został zauważony i nagrodzony przez jury organizowanego przez Fundację Elbląg konkursu literackiego w kategorii Elbląski Rękopis Roku 2012.






Wojciech Jacek Pelc

Doskonała ilustracja dla "poezji po godzinach". Przedsiębiorca, dobry duch, doskonały twórca i bardzo ciepły człowiek. No i jeszcze w bagażniku ma zawsze torby, torebki i portfele, więc staje się celem wędrówek kobiet po to, co dla nich ważne. Jest ważnym ogniwem Alternatywnych z kilku względów. Lubimy Wojtka, jest dla nas dużym autorytetem w pracach warsztatowych i wszyscy czekamy z niecierpliwością na jego debiutancką książkę. W trakcie Festiwalu poprowadzi spotkanie z Mirką Szychowiak 23 września o 17.30 na Małej Scenie Teatru, a w niedzielę 25 września o 12.30 będzie jednym z bohaterów spotkania Debiuty 2016 w Hotelu Elbląg.

Wojciech Jacek Pelc - związany z Elblągiem, choć tutaj nie mieszka, rozwija swój talent w Alternatywnym Elbląskiem Klubie Literackim. To laureat wielu konkursów, twórca doceniany na spotkaniach i konfrontacjach literackich. A debiut wydawniczy jeszcze przed nim, ale to niebawem się zmieni. (edit: już się zmieniło. Wczoraj światło dzienne ujrzały "Ziemie obiecane")
Poezja Wojtka jest bardzo zróżnicowana - od długich narracyjnych form do lapidarnych wierszy, od wspomnień dzieciństwa po odważne erotyki, od tekstów podszytych historią po wędrówki po zapomnianych kapliczkach. W tej poezji ważne jest wrażenie, którego doznajemy w danej chwili. Ale to wrażenie wbrew pozorom staje się bardzo uniwersalne. To poezja inteligentna. To poeta dbający o słowo. Każde słowo.
  





Gospodarze Festiwalu:

Kamila Łyłka-Kosińska

O co chodzi Kamili? To nawet częstsze pytanie niż o debiut, nową pracę i twórczość. Może o te ostatnie nie trzeba już pytać, bo dała się poznać jako młody niepokorny twórca, wielki talent. A poza tym to jedno z najważniejszych ogniw organizacyjnych Stowarzyszenia, siedlisko ciekawych pomysłów i jeszcze ciekawszych sposobów na ich realizację. Kamila poprowadzi spotkanie z Patrykiem Zimnym i Markiem Czuku w piętek 23 września o 20.00 w Pubie Sąsiedzi, a 25 września o 12.30 będzie jedną z bohaterek spotkania Debiuty 2016, ponieważ jej książka tuż tuż.

Kamila Łyłka-Kosińska to bardzo interesujące "zjawisko" nie tylko wśród literatów elbląskich, ale także jest dość mocno zauważalna w poetyckim środowisku Polski. Dlaczego? Mimo tego, że jest dość młodym twórcą, posiada niebywale cięty język odwracający się od poetyki piękna w kierunku negacji życia swojego pokolenia. Poza tym samym stylem pisania realizuje tak modną obecnie lirykę narracyjną, w której zacierają się granice między wierszem a prozą w każdej z warstw. Konsekwentnie pilnuje słowa i jego siły, bardzo wyraźnie bawi się formą. I dlatego właśnie, mimo iż jej poetycka przygoda rozpoczęła się całkiem niedawno, zdobywa nagrody, a jej teksty zaczynają być publikowane. To bardzo ciekawy i mądry głos młodego pokolenia.
 
 
 
 

Łucja Dudzińska

To dobry, piękny i mądry głos nie tylko samej poetki, ale przede wszystkim animatorki życia literackiego i artystycznego w Polsce. Jak dobrze, że na naszej drodze udało się Alternatywnym spotkać właśnie Łucję oraz jej zaraźliwy entuzjazm. Wszystko to razem daje energię do tworzenia nowych rzeczy, a wzajemna współpraca rodzi kolejne projekty - wystawiennicze, wydawnicze, literackie. I bardzo kibicujemy Łucji i jej nowej Fundacji Otwartych Na Twórczość, a sama poetka poprowadzi spotkanie z tegorocznymi debiutantami 25 września o godzinie 12.30 w Hotelu Elbląg. Warto.

Łucja Dudzińska - poetka, animatorka kultury, redaktorka serii wydawniczej. Pomysłodawczyni, organizatorka akcji literackich, konkursów, wystaw, spotkań. Z wykształcenia ekonomistka, pedagog (Akademia Ekonomiczna). Laureatka kilkudziesięciu ogólnopolskich konkursów poetyckich m.in.: OKP im. M. Kajki, St. Czernika, K. Ratonia, Nagrody Tetis OKP im. K.K. Baczyńskiego i wielokrotnych nominacji na tom poetycki, np. na Autorską Książkę Literacką – Świdnica 2015. Publikowała w wielu antologiach i pismach literackich (m.in.: „Topos”, „Fraza”, „Arkadia”, „Bliza”, „Wakat”, „Tygiel Kultury”, „Okolica Poetów”, „Monitor Chicago”). Tłumaczona na pięć języków. Autorka książek poetyckich: z mandragory (Łódź 2013), Membrana. Cyrkulacje (Szczecin 2014), OB – Krew i woda (Poznań 2015), poematu Tupanie. ze sobą po drodze (Poznań 2016), haiku Miedziaki. znalezione (Elbląg 2016). Za debiut otrzymała Nagrodę R. Milczewskiego-Bruno i dwie nominacje: do Nagrody „Złoty Środek Poezji” i Nagrody im. K. Iłłakowiczówny za Najlepszy Debiut Poetycki Roku 2013. W 2011 roku założyła i prowadzi ogólnopolską Grupę Literyczną Na Krechę. Jest wiceprezesem Fundacji Centrum Rozwoju Kultury i Edukacji. Podjęła współpracę polsko-niemiecką z Literatur- Kollegium Brandenburg e.V. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Poznaniu.
 
 

 
Bogumiła Salmonowicz

Nie ulega wątpliwości, że obok tej kobiety nie da się przejść obojętnie. Głęboko zafascynowana człowiekiem dla Alternatywnych jest liną cumowniczą, holownikiem, sterem i kotwicą. I na dodatek doskonale gotuje i mówi po włosku. Pozorny spokój ukrywa 200% kobiecości. Właśnie do Elbląga dotarł świeżutki drugi tomik Bogusi "Abrazje", którym będzie można się poczęstować na Festiwalu, bo ta głęboko humanistyczna poezja przyciąga bardzo mocno. W trakcie Wielorzecza Bogusia poprowadzi spotkanie z Anną Janko - 25 września o 13.30 w Hotelu Elbląg.

Bogumiła Salmonowicz – elblążanka z bieszczadzkimi korzeniami; pedagog, terapeutka, doradca personalny, nauczyciel akademicki w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu oraz w Politechnice Gdańskiej, ale także animatorka wielu działań społeczno – kulturalnych. Wspiera merytorycznie i współpracuje ze stowarzyszeniami „Amazonek”, uniwersytetami trzeciego wieku, poradniami psychologiczno-pedagogicznymi oraz wieloma instytucjami i organizacjami pozarządowymi na terenie całej Polski.
Lubi ludzi i nie potrafi być obojętna.
Pisuje wiersze, ale poetką siebie nie nazywa.
Od kilku lat aktywnie działa w ramach Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego i jest członkiem zarządu Stowarzyszenia „Alternatywni”. Współrealizuje takie inicjatywy, jak Festiwal Literatury „Wielorzecze” czy Scena Literacka, działająca przy Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu.
Zdarzyło jej się być laureatką kilku ogólnopolskich konkursów poetyckich i turniejów jednego wiersza. Publikuje w kwartalnikach literackich oraz wybranych literackich portalach internetowych.
 
 
 
 
 
Arco van Ieperen

Przywozi z Holandii świetny ser. Zawsze zastanawiam się, co z Polski tam wywozi. Człowiek o wielkiej kulturze osobistej, nieszablonowej inteligencji i bogatej wyobraźni. I nie wiem, jak to jest, że Arco znają wszyscy, choć na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które bezbłędnie wymawiają nazwisko naszego multilingwisty. W trakcie Wielorzecza Arco z Krzysztofem Magierą poprowadzi spotkanie promujące II Antologię Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego "Książka pełna słów". Zapraszamy 24 września o 18.30 na Dziedziniec Biblioteki Elbląskiej.

Arco van Ieperen - lektor języka angielskiego urodzony w holenderskim mieście Gouda. Studiował ekonomię w Hadze w Holandii oraz filologią angielską w Gdańsku. Pracuje w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu, gdzie wykłada w Instytucie Pedagogiczno-Językowym oraz Ekonomicznym.
Pisze wiersze po holendersku, angielsku oraz po polsku. Działa w Alternatywnym Elbląskim Klubie Literackim od stycznia 2015 r. W 1996 r. wydał autorski tomik poezji pt. De Tango Met Mijn Schaduw/Tango z moim cieniem. Wierszem Stuffhof wygrał w 1995 r. Wojewódzki Turniej Jednego Wiersza w Alphen w Holandii. Jego wiersze ukazały się drukiem w gazecie „Rijn en Gouwe” w Holandii oraz w elbląskim kwartalniku „Tygiel”.
Poza literaturą interesuje się sportem i uczestniczy w biegach maratońskich.
W życiu prywatnym jest mężem oraz ojcem trójki dzieci, a najmłodsza córka, Laura, też pisze wiersze.

Człowiek zagadka. Przyszedł do nas dwa lata temu, wygrał turniej i został. Krzysiek jest tak mocno Alternatywny, że nawet niewiele osób wie, jak nazywa się naprawdę. A to podkręca atmosferę. Urodzony stand uper. W trakcie Wielorzecza Krzysiek z Arco van Ieperenem poprowadzi spotkanie promujące II Antologię Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego "Książka pełna słów". Zapraszamy 24 września o 18.30 na Dziedziniec Biblioteki Elbląskiej.

Krzysztof Magiera/Piotr Tuszyński
urodzony w niepiśmiennej rodzinie, zamieszkującej przedmieścia Algieru. Po niezwykle chaotycznych i nigdy nieukończonych studiach imał się przeróżnych zajęć. Rutyna pracy dawała mu się we znaki, przez co zmuszony był prowadzić życie niespokojne i nieuporządkowane.
Rozgłos i rozpoznawalność zawdzięczał nietypowemu stylowi twórczości, a także niekonwencjonalnemu zachowaniu. Potężnie zbudowany, w istocie nadwrażliwy, niepewny, ze skłonnością do depresji. Pomimo ostrego, momentami zwyczajnie wulgarnego języka i prostego stylu, jego twórczość ujmuje wrażliwością i głębokim zrozumieniem ludzkiej natury.
Choć ceniony przez krytyków, przez większość życia musiał utrzymywać się z pisania scenariuszy.



Marta Eisler-Wrzeszcz
Piękna i zabiegana kobieta. Zdecydowanie czasem nam jej za mało, a na pewno za mało jej pisania. U Alternatywnych trzyma kasę i dzięki temu jeszcze jakaś jest. Dobry duch naszych przedsięwzięć, mistrzyni doskonałego wyglądu i skarbnica dobrych pomysłów. Marta z Dominiką Lewicką-Klucznik poprowadzi Festiwal oraz Turniej Jednego Wiersza o Nagrodę Ministra Gospodarki Wielorzecznej 24 września o 20.30 na Dziedzińcu Biblioteki Elbląskiej.

Marta Eisler-Wrzeszcz
urodzona w latach 80. ubiegłego wieku, w piśmiennej rodzinie, tj. wszyscy pisali, ale nic, nikt, nigdy, nikomu nie pokazał. Wiecznie w biegu i wiecznie zapracowana. Każde wolne 25 minut, których nie ma wiele, poświęca na planowanie i realizowanie nowych przedsięwzięć, jednym słowem wariatka. Zawodowo zajmuje się realizacją projektów unijnych w Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu oraz prowadzi własny biznes… albo kilka. W Stowarzyszeniu pełni funkcję skarbnika.

 
Dominika Lewicka-Klucznik

Kreator kultury, prezes(ka), spinacz, poetka, matka, żona, polonistka… i można wymieniać jeszcze długo, ale chodzi o jedną osobę, szefa Alternatywnych. Dominiki wszędzie jest pełno. Czasami jest w dwóch miejscach naraz… pytanie, które zadaje 99% jej przyjaciół brzmi właśnie: jak ona to robi? Czy wśród codziennej papierologii i diety bezglutenowej jest czas i miejsce dla poezji? Jest! A dowodem są nie tylko dwa tomy (Samopas i Limit na cuda), ale także liczne nagrody w konkursach literackich, wyjazdy, warsztaty. Potem wraca… jeszcze piękniejsza, z nowymi tekstami, z głową pełną pomysłów i blachą ciasta bez cukru. To właśnie Dominika – nasza prezes. Z Martą Eisler-Wrzeszcz poprowadzi Festiwal oraz Turniej Jednego Wiersza o Nagrodę Ministra Gospodarki Wielorzecznej 24 września o 20.30 na Dziedzińcu Biblioteki Elbląskiej.

Dominika Lewicka-Klucznik - teoretycznie blondynka, praktycznie bardzo poukładana i racjonalna kobieta; z wykształcenia polonista, z zamiłowania matematyk; pozornie poetka, w zasadzie twardo stąpająca po ziemi proza życia.
Uwięziona w słowie w każdej z postaci, uwielbia aktywność, działania artystyczne. Nie umie się nudzić, tym bardziej nie potrafi odpoczywać. Animator, recenzent, redaktor, człowiek od korekty. Prezes Stowarzyszenia "Alternatywni", które pochłania ogromne pokłady energii, czasu i satysfakcji. W 2016 roku odebrała z rąk Prezydenta Miasta Elbląg Nagrodę "Kreator Kultury" za dotychczasową działalność na tym polu.
Publikuje w antologiach i pismach literackich; wydała dwie książki poetyckie: "Samopas" (Elbląg 2013), "Limit na cuda" (Poznań 2016).


Szufladopółka objęła IV Festiwal Literatury Wielorzecze patronatem medialnym



czwartek, 22 września 2016

Jesień przyniesie - Wielorzecze

Właściwie wszystko już załatwione. Program ułożony, goście zaproszeni, plakaty opanowały miasto. Jeszcze tylko prezes nauczy się chodzić w szpilkach i można zaczynać. Stowarzyszenie Alternatywni zaprasza na IV Festiwal Literatury Wielorzecze.
W nadchodzący weekend (23 - 25 września) nie da się nie zauważyć w Elblągu działań (około)literackich. Zaplanowano szereg atrakcji dla różnego grona odbiorców. Od spotkań autorskich poprzez warsztaty po koncerty. W bibliotece, teatrze, pubie czy tramwaju. Świetna zabawa dla młodych i chwila refleksji dla dojrzałych czytelników.
    
Preludium będą piątkowe działania dla młodzieży – warsztaty w Zespole Szkół Pijarskich, gra miejska i happenigi w okolicach Starego Miasta i środkach komunikacji miejskiej. Natomiast oficjalne otwarcie Festiwalu nastąpi o godz. 16 na Małej Scenie Teatru kolejną odsłoną Sceny przy stoliku. A potem będzie tylko więcej.
     Elblążanie będą mieli okazję spotkać się między innymi z takimi twórcami jak Anna Janko, autorką nagradzanej już „Małej zagłady”, książki, która właśnie znalazła się w finale Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Odwiedzi nas też Piotr Mosoń, znany skądinąd jako autor „Najkrótszego wiersza o frustracji”. Będzie też coś literaturze w sieci i blogowaniu, o czym opowie między innymi nieco przekorny Jakobe Mansztajn, współtwórca projektu „Make life harder.
     W programie także wystawy: malarska Romany Klinkosz i fotograficzna Wiesława Leszczyńskiego oraz koncerty zespołów Zorro, Fumez i BAiKA.
     Ważnym punktem Festiwalu jest Turniej Jednego Wiersza, którego uczestnicy będą walczyć o Nagrodę Ministra Gospodarki Wielorzecznej.
     - Między innymi na tę okoliczność ćwiczę uściski – uśmiecha się Dominika Lewicka-Klucznik, prezes Stowarzyszenia Alternatywni, która będzie wręczać nagrodę. I podkreśla, że w turnieju może wziąć udział każdy i warto wyjść z... szuflady. – Laureatami organizowanych przez nas turniejów nie raz byli debiutanci, a w naszym klubie literackim nie brakuje członków, którzy dołączyli do nas właśnie po konkursach. Turniej odbędzie się podczas sobotniej Biesiady Literackiej na Dziedzińcu Biblioteki Elbląskiej.
   
     Festiwal rusza w pierwszy dzień jesieni, piątek 23 września i potrwa do niedzieli. Dokładny program oraz sylwetki gości i gospodarzy dostępne są na fanpage Festiwalu. Do dnia rozpoczęcia imprezy wciąż można ją wspierać datkami – otrzymując w zamian upominki od organizatora, między innymi „Książkę Pełną Słów” - antologię Alternatywnego Elbląskiego Klubu Literackiego. Spotkanie z autorami książki również jest w programie imprezy. Zbiórka po tym linkiem: http://wspieramkulture.pl/projekt/1317-IV-Festiwal-Literatury-Wielorzecze.
A program przeczytacie TUTAJ.
Szufladopółka objęła Festiwal Literatury Wielorzecze patronatem medialnym. 


środa, 21 września 2016

To, co czytam: Lektor - Bernhard Schlink

W książkowej blogosferze miłośnicy czytania lubią mówić o sobie jak o dewiantach. Wąchają książki, zapełniają Instagram zdjęciami z hastagiem #bookporn, a niejeden książkoholik pozostaje nawet "w skomplikowanym związku z bohaterem literackim". Kampanię "Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka" zna chyba każdy mól książkowy. A ilu z nich  wyznaje tę zasadę dosłownie?


"Zachowaliśmy nasz rytuał: czytałem jej, braliśmy prysznic, kochaliśmy się"


Fabuła

Hanna jest piękna, pociągająca i znacznie starsza od piętnastoletniego Michaela, który zakochuje się w niej bez pamięci. Chłopak zaczyna bywać w jej domu. Ich romans szybko przeradza się w namiętność, a częścią miłosnego rytuału staje się czytanie książek - on zostaje jej lektorem, ona dzięki niemu mniej dotkliwie odczuwa samotność.

Pewnego dnia znika bez śladu.

Mija kilka lat. Michael, już student prawa, spotyka Hannę na sali sądowej. W trakcie procesu poznaje mroczną przeszłość swojej ukochanej. Stopniowo uświadamia sobie, że Hanna, strażniczka w obozie koncentracyjnym, ukrywa prawdę, której wstydzi się bardziej niż popełnionych zbrodni.  
 (opis z okładki)



Opinia

"Czytaj na głos - zażądała.
- Sama sobie przeczytaj, przyniosę ci.
- Masz taki piękny głos, chłopczyku, że wolę, cię słuchać niż sama czytać.
- Ach, nie wiem...
Ale kiedy przyszedłem nazajutrz i chciałem ją pocałować, nie pozwoliła.
- Najpierw masz mi poczytać!"


To świetna książka, odważna i pomysłowa, ponieważ nawet jeden z poruszonych w niej tematów 
(albo romans, albo służba w SS), gdyby nieco rozwinięty, posłużyłby za fabułę porządnego dramatu.
Ale Schlink poszedł dalej. Skontrastował te dwa wątki, zmienił scenerię z łóżka na salę sądową, stawiając czytelnika przed dylematem. Będzie żałował Hanny, bo polubił ją w pierwszej części czy potępiał, bo dopuściła się straszliwych czynów. Autor żongluje informacjami na temat bohaterki, na zmianę mamy przed sobą to ukochaną Michaela, namiętną, ale i kruchą, to bezwzględną strażniczkę obozu koncentracyjnego. Innym razem pocieszycielkę więźniarek, aż w końcu naiwną, a wręcz bezmyślną osobę, która robiła to, co jej kazano, bez refleksji, bez myślenia o konsekwencjach. Po prostu.

- Czy wiedziałyście, że wysyłacie więźniarki na śmierć?
- Pewnie. Ale przybywały nowe i stare musiały zrobić im miejsce.
- Tak więc, żeby zrobić miejsce, mówiłyście: ty, ty i ty musisz być odesłana i zamordowana?
Hanna nie rozumiała, o co przewodniczący chciał ją w ten sposób zapytać.
- No, to znaczy... A pan, co by pan zrobił?

Ten fragment wbił mnie w fotel*, a moja opinia o bohaterce przechodziła ze skrajność w skrajność, od współczucia po uznania za idiotkę. Od żalu po żałość. A potem okazuje, że prawdziwym dramatem Hanny nie jest ani romans z chłopcem, ani mroczna przeszłość, ale sekret. Tajemnica, której będzie broniła, choćby miała odkupić winy nie tylko swoje, ale i innych. Aż dowiadujemy się, dlaczego kobieta zdecydowała się zostać strażniczką od nowa zastanawiając się, co o niej myśleć.

Schlink jest konkretny, oszczędny w słowach, książka ma 166 storn, co w dzisiejszej modzie na cegły, czyni ją wręcz nowelą. Tu nie ma rozwodzenia się nad psychiką jednego i drugiego bohatera. Wystarczy krótki fragment, jak ten powyżej, by przedstawić złożoność postaci, przynajmniej Hanny.
Michaela możemy poznać bliżej, bo to historia z jego perspektywy. Jednak, mimo że był narratorem (a może właśnie dlatego), wydawał się mniej ciekawy od ukochanej. Choć także u niego dostrzec można rozchwianie: od typowego, niedojrzałego nastolatka, po doświadczonego życiem mężczyznę.

To książka, w której miłość przeplata się ze zbrodnią, gdzie moralność ustępuje miejsca namiętności, a obiektem pożądania jest słowo czytane. Nie jest to łatwa, ale z pewnością jest godna polecenia lektura.



Tytuł: Lektor
Autor: Bernhard Schlink
Gatunek: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 166
 
Ocena tradycyjna 7/10
Moja ocena: wyższa półka


Gratis:

Ależ się męczyłam w tej recenzji, żeby nie zdradzić wam tego, co najważniejsze. Normalnie aż mam ochotę wrócić do recenzji SPOILerowych. TUTAJ kilka słów o nich. Naprawdę chętnie zaproszę je na nowo na bloga, ale może w innej formie...? ;)
*Ja, na swoje nieszczęście przypadkowo trafiłam w tv na ekranizację "Lektora" i to końcówkę filmu, więc znałam tajemnicę, ale pierwsze co zobaczyłam to właśnie przytoczy przeze mnie fragment i mimo że sekret nie był dla mnie sekretem książka mną wstrząsnęła. Poza tym film zachęcił mnie do przeczytania książki.

poniedziałek, 19 września 2016

Goście Festiwalu Literatury Wielorzecze cz.3 - niedziela 25.09.2016

Ostatnia odsłona sylwetek gości IV Festiwalu Literatury Wielorzecze. Sprawdźcie, kto pojawi się w Elblągu w niedzielę (25.09.2016). Piątkowych gości znajdziecie TUTAJ, a sobotnich TU. Cały program w TYM POŚCIE.

!Zdjęcia i opisy gości, w tym stopień relacji ze Stowarzyszeniem Alternatywni i wyznania o uwielbieniu ;) pochodzą z fan page Festiwalu, a biografie zaczerpnięte ze stron autorów, Wikipedii i innych dostępnych źródeł!

Lista według kolejności występowania/działania:


Debiuty 2016
 
tym roku proponujemy spotkanie z debiutantami. Pierwsza książka jak pierwsza miłość - zdarza się czasem za wcześnie, czasem zbyt późno, bywa najważniejsza w życiu, a czasem żałuje się, że jest. Ale mimo wszystko pozostaje w pamięci i już do końca drogi artystycznej będzie towarzyszyć autorowi. Ostatni dzień Festiwalu rozpoczniemy prezentacją debiutantów -  choć w różnym wieku i z różnymi doświadczeniami stanowią przekrój poezji współczesnej. Zapraszamy 25 września o 12.30 do Hotelu Elbląg na spotkanie z Kamilą Łyłką-Kosińską, Justyną Koronkiewicz, Wojciechem Jackiem Pelcem, Michałem Ambrożkiewiczem i Zdzisławem Mikłaszewiczem, które poprowadzi Łucja Dudzińska. Są to twórcy w większości związani z Grupą Literyczną Na Krechę.
 

Kamila Łyłka-Kosińska - to bardzo interesujące "zjawisko" nie tylko wśród literatów elbląskich, ale także jest dość mocno zauważalna w poetyckim środowisku Polski. Dlaczego? Mimo tego, że jest dość młodym twórcą, posiada niebywale cięty język odwracający się od poetyki piękna w kierunku negacji życia swojego pokolenia. Poza tym samym stylem pisania realizuje tak modną obecnie lirykę narracyjną, w której zacierają się granice między wierszem a prozą w każdej z warstw. Konsekwentnie pilnuje słowa i jego siły, bardzo wyraźnie bawi się formą. I dlatego właśnie, mimo iż jej poetycka przygoda rozpoczęła się całkiem niedawno, zdobywa nagrody, a jej teksty zaczynają być publikowane. To bardzo ciekawy i mądry głos młodego pokolenia. W październiku ukaże się jej debiutancki tomik "From 17".


Justyna Koronkiewicz - (1971) ukończyła polonistykę na WSP w Zielonej Górze z wyróżnieniem i nagrodą rektorską za najlepszą pracę magisterską oraz podyplomowe studia public relations. Jej korzenie sięgają zachodu, ale serce zawsze biło dla gór. Dlatego razem z rodziną zamieszkała na wsi, blisko Sowich Gór z dala od zgiełku miast.. Prowadzi poetyckiego bloga. To przestrzeń, w której spotyka się słowo i obraz. Tekstom towarzyszą obrazy Renaty Brzozowskiej. Czasem maluje. Nietypowo. Splata obrazy z pasków papieru - woli jednak zaplatać wiersze. Przygotowała tom wierszy pod tytułem "Szamanka".


Wojciech Jacek Pelc - związany z Elblągiem, choć tutaj nie mieszka, rozwija swój talent w Alternatywnym Elbląskiem Klubie Literackim. To laureat wielu konkursów, twórca doceniany na spotkaniach i konfrontacjach literackich. A debiut wydawniczy jeszcze przed nim, ale to niebawem się zmieni.

Poezja Wojtka jest bardzo zróżnicowana - od długich narracyjnych form do lapidarnych wierszy, od wspomnień dzieciństwa po odważne erotyki, od tekstów podszytych historią po wędrówki po zapomnianych kapliczkach. W tej poezji ważne jest wrażenie, którego doznajemy w danej chwili. Ale to wrażenie wbrew pozorom staje się bardzo uniwersalne. To poezja inteligentna. To poeta dbający o słowo. Każde słowo. Debiutuje tomem poezji "Ziemie obiecane"



Michał Ambrożkiewicz - odkąd przestał ogarniać własną szafę jest cały czas na walizkach i bliskich spotkaniach w spadających listkach. Zaszufladkowany we własnych szufladach z ornamentami alter ego nie wychodzi zbyt często poza inne przestworza. Lubi kłaść cień na lewą stronę, puszczać bańki zamglone przez pryzmaty widm własnych lęków. Ćwierć wieku spędzone na Górnym Śląsku odcisnęło na nim niepokojące nic, a dalsze kilka lat tułaczki po polskich krainach wzmocniło potrzebę eksploracji niepokojącego nic i drążenia w czasach pokoju mrocznych szybów skrywających tajemnicę ludzkiej duszy, osadziwszy spostrzeżenia w rządzącym się własnymi prawami uniwersum wyekstrahowanym ze zbitek poplątanych z pomieszanego. Gitarzysta basowy, ukulelista oraz gitarzysta potrafiący z zamkniętymi oczami (skierowanymi do własnego mrocznego wnętrza pod łóżkiem i w szafie) wydobyć z power chordów istną hordę mocy - jeśli tylko poprawnie podepnie kabelki. Zadebiutował e-bookiem „cukiereczki i misie” wyd. INTER-

Zdzisław Mikłaszewicz - poeta, rocznik 1984, urodził się i mieszka w Warszawie. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Publikował w Toposie i Pressjach. Brak wykształcenia humanistycznego łata samodzielnie, sporo czyta, chociaż często pobieżnie. Zainteresowania od historii do filozofii, bez specjalnego przywiązania do którejkolwiek epoki czy któregokolwiek nurtu. Niekiedy lubi też zapoznawać się z tematyką bardziej skomplikowaną, jak teoria strun czy czarne dziury. Czytelnik Herberta, Różewicza, Becketta, ostatnio również Larkina i Miłosza. Z braku czasu unika powieści. W poezji dużą wagę przywiązuje do treści, unika płytkiego oddawania chwili, nastroju czy podejmowania modnych w danej chwili tematów. W 2016 roku wydał debiutancką książkę "Czas równoległy".


Anna Janko
 
Są autorzy i książki, obok których nie przechodzi się obojętnie. Takie wrażenie na Alternatywnych zrobiło spotkanie z Anną Janko w trakcie Głogowskich Konfrontacji Literackich. Tak duże, że postanowiliśmy zaprosić autorkę do Elbląga. Spotkanie z doskonałą poetką i niesamowitą pisarką 25 września o godzinie 13.30 w Hotelu Elbląg.

Anna Janko - ur. 27 sierpnia 1957, Rybnik. Poetka, pisarka, publicystka, także krytyk literacki. Zadebiutowała w 1977 r. tomem poezji „List do królika doświadczalnego”, który spotkał się z pozytywnymi opiniami znawców literatury, m.in. Artura Sandauera. Jej kolejne zbiory poetyckie: „Wykluwa się staruszka” (1979), „Koronki na rany” (1988), z wierszami pisanymi ascetycznym, bezpretensjonalnym stylem, również były oceniane wysoko. Za tom miłosnych liryków „Świetlisty cudzoziemiec” Anna Janko została nominowana do Nagrody Literackiej Nike.

Pisarka jest również autorką dramatu „Rzeź lalek” wystawianego w szczecińskim Teatrze Współczesnym (1980–81), a także emitowanego na antenie Polskiego Radia słuchowiska „Śmierć to dobry początek”. W 2007 r. ukazała się jej powieść „Dziewczyna z zapałkami”.

Anna Janko współpracowała z II Programem Polskiego Radia, w którym prowadziła cotygodniowe przeglądy prasy kulturalnej, oraz z miesięcznikiem „Pani”. Od 2007 r. publikuje swoje felietony na łamach czasopisma „Zwierciadło”.
Poetka należy do polskiego oddziału PEN Clubu oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Była prezesem wrocławskiego i warszawskiego oddziału SPP, wiceprezesem Zarządu Głównego SPP, a od 2007 r. pełni funkcję przewodniczącej gdańskiego oddziału tej organizacji.
(źródło: http://www.publio.pl/)


 




Jakobe Mansztajn

Niegrzeczny ekshibicjonista, degustator różnych sztuk artystycznych i quasi... Gdy pada hasło "blog literacki", to właśnie jego nazwisko wymienia się w pierwszej kolejności. A także w drugiej i trzeciej. O blogach, blogowaniu, literaturze i popkulturze porozmawiamy 25 września o 15.00 w Hotelu Elbląg.

Jakobe Mansztajn – rocznik ’82, poeta, bloger (www.jakobe.art.pl). Były redaktor kwartalnika „Korespondencja z ojcem”, współautor cyklicznej imprezy poetyckiej K3 Sopot Slam. Laureat nagrody im. Andrzeja Walentynowicza (za projekt K3 Sopot Slam). Publikował m.in. w Tygodniku Powszechnym, Portrecie, Odrze, FA-arcie, Gazecie Wyborczej, Lampie, Ricie Baum, Pograniczach, Cegle. Autor książki „Wiedeński high life” (Portret, 2009), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius 2010 w kategorii debiut roku, a także nominację do Nagrody Literackiej Gdynia w dziedzinie poezji i III nagrodę w konkursie „Złoty Środek Poezji 2010”. Jest ponadto laureatem plebiscytu Gazety Wyborczej Sztorm Roku 2010 w dziedzinie literatury, w 2010 roku nominowany także do Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców. Tłumaczony m.in. na francuski, białoruski, hebrajski, angielski, norweski.
(źródło: strona autora)
 

 

 
Urszula Witkowska


Recenzentka, blogerka, prowadząca spotkania literackie oraz warsztaty, specjalistka ds. Promocji i socialmedia, autorka książki dla dzieci. Dużo tego? Nie. Kobieta wszechstronna. Posłuchajmy, co może nam powiedzieć o współczesnej literaturze, kulturze, blogowaniu i czatowaniu. Spotkanie z Ulą Witkowską - 25 września o 15.00 w Hotelu Elbląg.


Urszula Witkowska - od lat współpracuje jako recenzent i dziennikarz z wieloma pismami oraz portalami. Aktualnie stały recenzent Magazynu Literackiego KSIĄŻKI, Notesem Wydawniczym oraz portalem rynek-ksiazki.pl. Od przeszło trzech lat prowadzi blog Pełen Zlew – książki, koty i bałagan pod adresem www.pelenzlew.com, gdzie publikuje między innymi recenzje książkowe, teatralne, wydarzeń kulturalnych.

Aktualnie Dyrektor ds. Rozwoju w Poczcie Książkowej sp. z o.o. oraz właścicielka Agencji Artystycznej Sygnatura, w ramach której prowadzi w Olsztynie galerię sztuki współczesnej Scena X. Wcześniej, od sierpnia 2013 roku do maja 2016 specjalista ds. Promocji i marketingu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie. Od 2008 do 2013 roku związana zawodowo z PHD Książnica Polska. Prace w firmie rozpoczęła jako młodszy księgarz w placówce Centrum Książki przy pl. Jana Pawła II 2/3 w Olsztynie, następnie pracowała jako specjalista CRM, specjalista ds. Marketingu i sprzedaży i kierownik Biura Komunikacji z Rynkiem. Jest jednym z pomysłodawców oraz koordynatorów akcji propagującej czytelnictwo Olsztyn czyta – akcja zdobyła tytuł Mistrza Promocji Czytelnictwa 2013. (źródło: od autora)



Szufladopółka objęła IV Festiwal Literatury Wielorzecze patronatem medialnym



sobota, 17 września 2016

Goście Festiwalu Literatury Wielorzecze cz.2 - sobota 24.09.2016

Ciąg dalszy sylwetek gości Festiwalu Literatury Wielorzecze, tym razem sobotnich (24.09.2016). Piątkowych znajdziecie TUTAJ, a cały program w TYM POŚCIE.

!Zdjęcia i opisy gości, w tym stopień relacji ze Stowarzyszeniem Alternatywni i wyznania o uwielbieniu ;) pochodzą z fan page Festiwalu, a biografie zaczerpnięte ze stron autorów, Wikipedii i innych dostępnych źródeł!
Lista według kolejności występowania/działania:
Sobota rozpoczyna się warsztatowo, poprowadzą je Mirka Szychowiak (literackie) i Romana Klinkosz (malarskie), opisane już przy piątku - tutaj
Marcin Orliński

Głos młodego pokolenia. Zdolny, doceniany.... nie do przegapienia. W trakcie IV Festiwalu Literatury Wielorzecze będzie można posłuchać Marcina w sobotę 24 września o godzinie 15.00 w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu. Spotkanie poprowadzi Wojciech Boros (info - klik)

Marcin Orliński (ur. 1980) - poeta, prozaik, krytyk literacki. Laureat Nagrody im. Adama Włodka za rok 2015. Wydał tomy wierszy Mumu humu (Kraków 2006), Parada drezyn (Łódź 2010), Drzazgi i śmiech (Poznań 2010), Tętno (Łódź 2014), zbiór krótkich utworów prozatorskich Zabiegi (Poznań 2014) oraz książkę krytycznoliteracką Płynne przejścia (Mikołów 2011). Publikował m. in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Newsweeku”, „Tygodniku Powszechnym” i „Twórczości”. Redagował rubrykę poetycką w „Przekroju” i serię wydawniczą Biblioteka Debiutów przy „Zeszytach Poetyckich”. Jego wiersze były tłumaczone na języki angielski, niemiecki, francuski, szwedzki, rosyjski i ukraiński. Mieszka i pracuje w Warszawie. Oficjalna strona: www.marcinorlinski.pl. (źródło: strona autora)
Sławomir Shuty 

Artysta intermedialny: pisarz, reżyser filmowy, fotograf, performer, twórca artzina „Baton”. Jednym słowem człowiek-orkiestra. Spotkanie z autorem 24 września o 16.00 w Muzeum Archeologiczno-Historycznym - Budynek Gimnazjum. Na różne okoliczności życia i tworzenia twórcę przepyta Piotr Mosoń.

Sławomir Shuty (właśc. Sławomir Mateja, ur. 1973) – polski prozaik, fotograf i reżyser.
Najbardziej znany z działalności pisarskiej, publikował w Rastrze, Lampie i Iskrze Bożej, "brulionie", stale współpracuje z Ha!artem, gdzie przez pewien czas prowadził dodatek pt. Baton. Współtwórca krakowskiego Klubu Artystycznego Galeria T.A.M. Wychował się w blokowiskach Nowej Huty, jego pseudonim jest zniekształconym zwrotem "z Huty". Laureat Paszportu Polityki w dziedzinie literatury za powieść Zwał ("za literacki słuch, za pasję i odwagę w portretowaniu polskiej rzeczywistości"), za którą w grudniu 2004 r. uhonorowany został Nagrodą Krakowska Książka Miesiąca. (źródło:lubimnyczytac.pl)
 Piotr Mosoń

Kim jest ten Pan? Przede wszystkim petardą pomysłów i ich realizacji, zdystansowanym cholerykiem, piewcą pięknych kobiet i jeszcze piękniejszych kobiet. I co najważniejsze, doskonałym poetą, moderatorem spotkań i gadulcem nad gadulcami. A że Głogów i Elbląg mentalnie są bardzo blisko, Piotr poprowadzi na Festiwalu spotkanie ze Sławomirem Shutym - 24 września o godzinie 16.00 w Muzeum Archoelogiczno-Historycznym w Elblągu.

Piotr Mosoń - rocznik '68. Aktor, reżyser teatralny, poeta. Autor książki poetyckiej Separatum. Pomysłolog i animator środowisk twórczych na skalę lokalną (Głogów) i globalną (Internet). Członek Głogowskiego Stowarzyszenia Literackiego.
Laureat II Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Janusza Różewicza w Radomsku
i Konkursu Głównego XVI Głogowskich Konfrontacji Literackich. Gdy nie pisze, tresuje obce dzieci lub własne poczucie humoru.
(źródło: Wydawnictwo poecipogodzinach.pl)
Karol Samsel
Co to jest za głos. Co to za wiedza i niesamowita zdolność dzielenia się nią. I mimo że z Karolem spotkamy się wykładowo, możecie być pewni, że nie będzie to nudne "gadanie" akademickie. Zapraszamy na spotkanie z najmłodszym doktorem nauk humanistycznych 24 września o 19.30 na Dziedzińcu Biblioteki Elbląskiej

Karol Samsel (urodził się 3 sierpnia 1986 r.) - poeta, krytyk literacki, doktor nauk humanistycznych Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego (od 29 kwietnia 2014 r.). Ukończył także filozofię w Instytucie Filozofii i Socjologii UW. Jest absolwentem ostrołęckich szkół: Szkoły Podstawowej Nr 1 w Ostrołęce, Gimnazjum Nr 2 i I Liceum Ogólnokształcącego w Ostrołęce. Jest członkiem Związku Literatów Polskich i Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC). Prezes Warszawskiego Koła Norwidologicznego. Redaktor serii książek "Powrót do Karczewskiej". Laureat wielu prestiżowych nagród i ogólnopolskich konkursów literackich, w tym Ostrołęckiego Konkursu Literackiego im. D. Maliszewskiego, "Jesiennej Chryzantemy" czy Pierwszego Turnieju Jednego Wiersza im. Wandy Karczewskiej. Swoje wiersze i artykuły krytyczno - literackie drukował m.in. w "Zeszytach Poetyckich", "Poezji Dzisiaj", "Szafie", "Tekstualiach", "ZNAJ-u", "Kozimrynku", "Znad Willi". W 2003 r. ukazał się nakładem Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki pierwszy tomik wierszy pt. "Labirynt znikomości". Kolejne Jego książki poetyckie to: Czas teodycei (2007), Manetekefar (2009), Kamienie - Pieśni na pożegnanie, (2010), Dormitoria (2011), AltissimumAbiectum - wspólnie z Krzysztofem Schodowskim (2012), "Dusze jednodniowe" (wydawnictwo Zaułek Wydawniczy w Szczecinie, 2013 r.) i najnowszy tomik (jeszcze "gorący") pt. "Więdnice" (Szczecin, kwiecień 2014 r.). Jego wiersze tłumaczono na języki czeski, bułgarski, słowacki i serbski. Aktywny uczestnik ważnych wydarzeń literackich w Polsce. Jest m.in. współorganizatorem Festiwalu Literackiego im. Edwarda Kupiszewskiego - Kupiszewiada.
 
BAiKA
 
Projekt BAiKA tworzą Piotr Banach oraz Katarzyna Sondej. To muzyczna niespodzianka tegorocznego Wielorzecza. Zespół polecany przez południowy odłam Alternatywnych na pewno porwie słuchaczy (czyli NAS), bo są po prostu niesamowici. Nie wierzycie? Przyjdźcie 24 września o 21.00 do Biblioteki Elbląskiej. A najlepiej na całą biesiadę, która będzie się dziać na Dziedzińcu od 18.30. A jeszcze lepiej - na cały Festiwal po prostu.

Piotr Banach to założyciel i lider zespołów Hey (w latach 1992-99), Indios Bravos, Ludzie Mili, Dum Dum, a także muzyk wielu szczecińskich zespołów, między innymi grupy Kolaboranci, pomysłodawca i główny kompozytor pierwszej solowej płyty Katarzyny Nosowskiej „Puk, puk”, oraz producent, autor tekstów i multiinstrumentalista.
W 2015 roku Piotr Banach obchodził 35-lecie swojej działalności scenicznej i pracy twórczej wraz z jubileuszem 50 urodzin. Zaczął również pracować nad kolejną solową płytą. Wówczas, po jednym z plenerowych koncertów Indios Bravos, postanowił przysłuchać się innym, występującym artystom. Tak właśnie na swojej drodze spotkał Kafi – Katarzynę Sondej, młodą, ekspresyjną i utalentowaną wokalistkę zespołu StandBY.
Ich współpraca bardzo szybko przyniosła pierwsze owoce.
(źródło: alchemia.com.pl)
  
Szufladopółka objęła IV Festiwal Literatury Wielorzecze patronatem medialnym